Zdrowie najważniejsze
Szlachetne zdrowie Nikt się nie dowie Jako smakujesz Aż się zepsujesz – tak pisał o zdrowiu już Jan Kochanowski w swojej fraszce pod tytułem Na zdrowie. Choć od tamtego czasu wiele już lat upłynęło fraszka ta nie straciła nic na aktualności. A Polacy, niestety, zdrowia swojego nie szanują – alkohol, papierosy, kawa, przypadkowa dieta, stres, nadmiar pracy, nieumiejętność odpoczywania, brak sportu itd itp. Chociaż z drugiej strony jednak pojawia się pozytywny trend dbania jeśli nie o samo zdrowie to przynajmniej o urodę, ale zasadniczo uroda wynika ze zdrowia. Trend ten dotyczy głównie pań, ale i panowie zaczynają doceniać korzyści wynikające z dobrego zdrowia i atrakcyjnego wyglądu.
W dniu dzisiejszym czytałem artykuł w Metrze o klinice prowadzonej przez mnicha buddyjskiego. Klinika ma błogosławieństwo samego Dalajlamy. Ów mnich twierdzi, że aby zachować dobre zdrowie bardzo ważne są przede wszystkim dwa czynniki: dieta i odpoczynek. Zaleca przede wszystkim jedzenie potraw lekkich, gotowanych na parze, obfitujących w warzywa. Zdecydowanie odradza ciężkie alkohole, kawę, papierosy, tłuste mięsa. Mówi także o umiejętności odpoczywania – zamiast siedzieć przed telewizorem czy komputerem powinniśmy iść na spacer, popatrzeć na drzewa, pooddychać świeżym powietrzem.
Polacy jednak lubią chodzić na skróty i dbać o wygląd idąc po linii najmniejszego oporu – odżywki, suplementy diety, preparaty multiwitaminowe, środki odchudzające. A potem McDonald na mieście i piwo z chipsami przed telewizorem. Co to ma wspólnego ze zdrowym trybem życia? A no nic – to tylko zagłuszanie wyrzutów sumienia, oszukiwanie samego siebie. Zdrowie wymaga nieco więcej zabiegów – choćby dłuższy spacer, przejażdżka rowerowa, mały meczyk piłki nożnej z kolegami lub choćby przynajmniej siłownia albo aerobic. Choćby raz na tydzień.
A co z salonami odnowy biologicznej? Co z klubami fitness, siłowniami i zajęciami z aerobicu? Co ze spa? Co z salonami urody? Wszystko to jest dobre, ale nie może stanowić sedna dbania o zdrowie. Wybielanie zębów to nie dbanie o zdrowie. Musimy zacząć oddzielać doraźne zabiegi kosmetyczne od długofalowego dbania o zdrowie. Oduczmy się też faszerowania się pigułkami a zacznijmy prowadzić aktywny tryb życia – nie w sensie pracy, tylko uprawiania sportu, ale nie brydża przy piwie z kumplami
.